Znam wiele wspaniałych miast
Kapiących wszelakim dobrem
I choć historię tam widać co krok,
To łączy je wspólny problem:
Zazdroszczą nam oni Neptuna
I słońca, co przez żagle świeci,
I wiatru tego, co dmucha od morza,
I tak roześmianych dzieci.
I stary Żuraw stąd nie odleci
Więc w Gdańsku chcemy się z wami spotkać
Za dziesięć kolejnych stuleci.
Jerzy Kobyliński
Każdy człowiek ma swoje ulubione miejsca, które chętnie odwiedza i czuje się tam najlepiej. Dla mnie jednym z takich miejsc jest niewątpliwie Gdańsk - miasto bardzo wyraziste, posiadające swój niepowtarzalny klimat i osobowość. Miasto, w którym często bywam, które znam i które lubię.
I właśnie tam - do Gdańska zabrałam na wycieczkę uczniów klasy VIb. Towarzyszyli mi niezawodni opiekunowie i współorganizatorzy naszej wyprawy - Małgorzata Cybichowska i Mirosław Błaszak.
Podczas kilkudniowego pobytu starałam się pokazać różne oblicza tego miasta, ślady historii - tej odległej, ponad tysiącletniej, miejsce rozpoczęcia II wojny światowej oraz historii współczesnej, czyli kronikę "Solidarności" od początku jej istnienia, poprzez strajki, stan wojenny aż po triumf wolności.
Sporo w tym czasie spacerowaliśmy - przechadzaliśmy się Drogą Królewską, odwiedziliśmy Westerplatte, bazylikę Mariacką oraz kościół św. Brygidy. Podziwialiśmy też Wielką Zbrojownię i Kaplicę Królewską, w pobliżu której co niektórzy ochłodzili się w strumieniach wody z fontanny Czterech Kwartałów. Byliśmy również na Placu Solidarności przy historycznej bramie nr 2 Stoczni Gdańskiej. W Europejskim Centrum Solidarności wzięliśmy udział w warsztatach historycznych, podczas których za pomocą oryginalnych eksponatów, filmów, dokumentów, wycinków prasowych i archiwalnych nagrań poznaliśmy burzliwą historię drogi do wolności.
Dzięki wyprawie na smoczych łodziach zobaczyliśmy zupełnie niespodziewane oblicza Gdańska. Wypłynęliśmy w pobliżu mostu Siennickiego. Płynęliśmy Martwą Wisłą, Motławą i Opływem Motławy. Nieoczekiwanie znaleźliśmy się wśród pięknej przyrody i zaskakującej ciszy w centrum miasta. Spokój zakłócały jedynie podmuchy wiatru i głosy ptactwa, które znalazły sobie miejsce wśród historycznych fortyfikacji. Przepływając wzdłuż Długiego Pobrzeża, podpłynęliśmy w pobliże statku-muzeum SOŁDEK.
Współczesny Gdańsk przemierzyliśmy na rowerach. Przeszło 30-kilometrowa trasa naszego rajdu prowadziła przez: Gdańsk Główny - Letnicę (tu odwiedziliśmy stadion Ergo ARENA) - Nowy Port - Brzeźno - Sopot (tu przespacerowaliśmy się po molo) - Przymorze (tu przejechaliśmy wzdłuż falowca, czyli najdłuższego budynku mieszkalnego w Polsce) - Zaspę - Wrzeszcz - Gdańsk Główny.
Podczas pobytu w Gdańsku znaleźliśmy również czas na zajęcia edukacyjne w Centrum Nauki HEWELIANUM, na krótką kąpiel w wodach Zatoki Gdańskiej, na seans filmowy w kinie 7D oraz na wizytę w jedynej znajdującej się na terenie Polski manufakturze tworzącej słodycze w oparciu o technologię XVII wieku.
Odwiedziliśmy również centrum Kaszub. Nocowaliśmy w uroczym miejscu - stadninie koni położonej u podnóża Wieżycy (328,6 m.n.p.m) nad Jeziorem Ustrzyckim, skąd udaliśmy się do Szymbarka, gdzie zwiedziliśmy Skansen Budownictwa Drewnianego.
Do domu uczestnicy wycieczki przywieźli wiele zdjęć, pamiątek, zakupów (tak niedaleko mieliśmy do Madisona ) i ... siniaków przypominających o rowerowych kraksach. Mam nadzieję, że dni spędzone w Gdańsku, Wieżycy i Szymbarku pozostawią w pamięci moich uczniów wspomnienia, do których zawsze chętnie będą wracać.
Wychowawca klasy VIb