NASZE JASEŁKA
Święta się zbliżały wielkimi krokami. Za chwilę mieliśmy śledzić pierwszą gwiazdkę. Wszyscy uczniowie z klasy IIIf i IIIh myśleli o dwóch rzeczach: Świętach i... mających się niedługo odbyć jasełkach. Ale wiedzieli też, że lepiej myśleć o występie niż o świętowaniu. To miał być nasz pierwszy wspólny występ i dlatego właśnie nie mogliśmy się doczekać przedstawienia. Panie były bardzo zestresowane, czy wszystko się uda. I często przypominały: "Za 2 tygodnie przedstawienie". Albo pytały się: ,"Czy każdy umie swoją rolę?". Wszyscy umieli. To trzeba przyznać. A pytały się tylko po to, żeby nasze próby były coraz lepsze. A jasełka tym bardziej.
Nareszcie nadszedł dzień przedstawienia. Po tylu próbach i czekaniu nareszcie ten dzień! Ale przecież najpierw trzeba iść do szkoły...
Po szkole? Niestety jeszcze nie...
Po obiedzie? Niestety to nie to!
Pod wieczór? Dokładnie tak!!!
Kiedy było trochę czasu do występu musieliśmy się przygotować. Ubrać i przypomnieć sobie rolę. Nie zajęło nam to wiele czasu. Przyszedł już czas na występ. Na sali zebrało się mnóstwo przejętych rodziców. Co drugi trzymał w ręku aparat lub komórkę do robienia zdjęć. Żeby wszyscy poczuli świąteczny klimat, panie puściły wiersz z muzyką w tle. Potem zaczął się występ. Było bardzo dużo postaci, pastorałek i kolęd. Ale daliśmy radę. Prawie wszystkie dziewczynki miały rolę aniołków. Wyglądały jak prawdziwe! A chłopcy? Chłopcy mieli rożne role. Troje było królami, inni diabłami, dziećmi, pastuszkami lub mieszkańcami. Była też oczywiście Święta Rodzina: Maryja, Józef i Dzieciątko Jezus. Przedstawienie wzruszało nas i bawiło. Przyznam, że występ był udany. Po występie nie musieliśmy już żałośnie patrzeć na słodkości stojące na stolikach, tylko nareszcie ich skosztować. A słodycze były przepyszne! Nie dało się z niczym porównać tego smaku. Kiedy wszyscy się już najedli, zaczęliśmy sobie składać świąteczne życzenia i robić pamiątkowe zdjęcia. Wyszły ślicznie! Potem mogliśmy trochę porozmawiać. Gdy już porozmawialiśmy, wszyscy bardzo zadowoleni zaczęli się powoli rozchodzić aby... trochę odpocząć w domu przy ciepłej herbacie. Powiem, że opłacał się ten trud włożony w przygotowanie jasełek.
Było bardzo wesoło.
Dzień: Zaliczony! Ocena: 10/10!
Agnieszka Bury klasa IIIh