TRADYCJE BOŻONARODZENIOWE - PIECZENIE PIERNIKÓW W KLASIE III h
Był wtorek. Każdy przyszedł do szkoły na 11:45. No ale skoro zaczynaliśmy lekcje o tej godzinie, to mieliśmy mało czasu na pieczenie pierników, prawda? Jasne, że tak. Mieliśmy tylko 3 godziny, bo potem musieliśmy iść na basen. No ale wracajmy do tematu. Niektóre dzieci szły na konkurs języka angielskiego. Ja tez szłam. Powiedziałabym co na nim było, ale mieliśmy przecież mówić o pierniczkach. Słyszałam, że kiedy byłam na konkursie, moja przyjaciółka Julka czytała pozostałym uczniom w klasie o piernikach. Kiedy wróciliśmy z konkursu musieliśmy oczywiście wyciąć kształty z ciasta piernikowego. Pewnie myślicie: "Skąd mieliśmy ciasto?". Nie martwcie się. To się da łatwo i logicznie wytłumaczyć. Kiedyś piekliśmy chleb z babcią naszej koleżanki Oli, która wyrobiła nam już wcześniej ciasto na nasze pierniki. Wycięliśmy piękne, ale i różne kształty. Czasem były gwiazdki, czasem serduszka, czasem ludziki i inne rozmaite figurki. No ale, czym są pierniki bez upieczenia? NICZYM!
Dzieliliśmy się na grupy. Pierniki każdej grupy piekły się osobno. Jedna taca jednej drużyny szła do pieca. Śmiesznie mi się trafiło bo w mojej drużynie były 4 osoby: ja, przewodnicząca Aniela, zastępca przewodniczącej Ola i moja kuzynka skarbnik Magda. Oj dużo czasu zajęło nam pieczenie, ale za to każdy mógł sobie pogadać. Potem było dekorowanie. Lecz no cóż, posypki same prosiły się o zjedzenie więc. wzięliśmy ich garść. no może dwie... i chrup, chrup. jedliśmy ze smakiem. Potem znowu każdy brał więcej i więcej... Ale na szczęście wystarczyło na ozdobienie pierników. Ozdabialiśmy je tymi posypkami, lukrem i różnymi innymi rozmaitościami. Pierniki były takie wesołe i takie kolorowe, że trudno było ich nie zjeść. Ale na szczęście się powstrzymaliśmy. Kto wie co by się stało, gdybyśmy je wtedy zjedli! Ola przeczytała nam jeszcze historyjkę o piernikach. Nasze dzieła były pyszne. W procentach powiedziałabym, że jakieś. 100%! No ale wszystko ma złe i dobre strony. Złych jest aż 5!
A piątej nie ma!
Cała reszta to same plusy!
Ten dzień był super. Oceniłabym go na... 10/10 punktów!!!
Agnieszka Bury klasa IIIh